Większość z nas uważa, że jeśli w domu jest ciepło, to instalacja działa dobrze. Ale mój tester „Emilia2026” – moja mała zima zamknięta w pudełku – pokazał mi coś, co rzadko kto ma cierpliwość zaobserwować: cieplny rollercoaster.
Nikt z nas nie będzie stał 24 godziny przed termostatem z notesem w ręku. Ja jednak zmusiłem mój system, by przeżył te godziny w kilka minut i wypluł wyniki na wykres. To, co zobaczyłem, zaskoczyło nawet mnie. Owszem potrafię to obliczyć.. ale nie znam nawet nikogo, kto by to zrobił. Nikt o tym nie myśli.
Eksperyment z żabą
Słyszeliście o barbarzyńskim eksperymencie z żabą? Jeśli wrzucisz ją do wrzątku, wyskoczy. Ale jeśli włożysz ją do zimnej wody i będziesz podgrzewać bardzo powoli, żaba da się ugotować, nie zauważając niebezpieczeństwa.
Dokładnie to samo dzieje się w Twoim salonie.
Cykl przegrzewania i wychładzania podłogówki trwa godziny. Temperatura rośnie o pół stopnia, potem o stopień, dwa ponad normę, a potem powoli opada poniżej komfortu. My, mieszkańcy, przyzwyczajamy się do tych zmian. Nasz organizm adaptuje się do powolnego „gotowania”, a my błędnie uznajemy to za stabilne ciepło.
Rollercoaster, za który płacisz
Na wykresach z testera widać to wyraźnie:
- Przegrzewanie: System pompuje energię w beton jeszcze długo po tym, jak termostat powinien powiedzieć „stop”. Wynik? Niepotrzebnie wysoka temperatura i wyrzucanie pieniędzy w błoto.
- Przechładzanie: Zanim ciężka płyta betonu znów się rozgrzeje, temperatura w pokoju spada. Zanim to poczujesz, Twoje pieniądze już dawno „uciekły” przez komin w pogoni za wyrównaniem strat.
To nie jest komfort. To bezwładność, nad którą nikt nie panuje.
Dlaczego o tym nie wiesz?
Bo nikt nie liczy cykli działania podłogówki. Instalatorzy ustawiają przepływy „na oko”, a my cieszymy się, że „płytki są ciepłe”. Tymczasem każda taka niekontrolowana falka na wykresie to dodatkowe kilogramy CO2 w atmosferze i konkretne kwoty dopisane do Twojego rachunku.
Emilia2026 powstała właśnie po to, by przestać „gotować żabę”. By zrozumieć te cykle i spłaszczyć wykres tak, aby energia trafiała do betonu dokładnie wtedy, kiedy trzeba – ani sekundy dłużej.
W kolejnym odcinku opowiem Wam, jak Emilia uczy się przewidywać przyszłość Twojego betonu.

[…] Kiedyś, przy taniej energii i braku świadomości o emisji CO2, nie miało to wielkiego znaczenia. Dziś jednak gorączkowo szukamy oszczędności, a obniżenie temperatury na źródle o 2 stopnie przekłada się na realne ulgi dla portfela. (O przyczynach, dla których czasem z tych oszczędności rezygnujemy, pisałem w artykule: Podłogówka jak gotowanie żaby). […]